Akupunktura dynamiczna — szybka regulacja układu nerwowego
475,00 zł
Punkty yuan to miejsce, w którym informacja Jing dochodzi do meridianów głównych. Odbudowujesz to połączenie jednym punktem yuan na raz, a pacjent kilka minut później sam powtarza test i podaje własną ocenę w skali 0–10 — jeszcze podczas tej samej wizyty. Publiczny test: 19 na 19 osób poczuło zmianę. 9 lekcji wideo · nagrania z gabinetu · ściąga i workbook PDF · dostęp bezterminowy · 14 dni gwarancji.
Połącz meridiany główne z Jing — i zobacz zmianę podczas tej samej wizyty.
Cała metoda sprowadza się do jednego świadomego ruchu. Punkty yuan to miejsce, w którym informacja Jing dochodzi do meridianów głównych — most między ośrodkowym układem nerwowym a obwodem. Odbuduj to połączenie, a zmienia się to, co biegnie nerwami na zewnątrz: tkanka i narząd znów dostają sygnał, który powinny dostawać.
Meridiany już znasz. Nowe jest co innego: to samo zjawisko czytasz drugi raz, w języku neurologii, a całe sprawdzenie robisz podczas jednej wizyty. Pacjent kilka minut później sam powtarza test i podaje własną ocenę w skali 0–10.
Układ nerwowy odpowiada od razu. Nie musisz na niego czekać.
- 19 na 19 osób w pierwszym publicznym teście
- ~200 zabiegów od tamtej pory
- 9 lekcji wideo
- Nagrania z gabinetu
- 25 lat praktyki klinicznej
- Dostęp bezterminowy
Podaje mi swoją ocenę. Kilka minut później podaje ją znowu.
Nic tu nie jest ustawione pod kamerę. Najpierw ocena w skali 0–10, jeszcze zanim cokolwiek zrobiłem. Potem zabieg, podczas zwykłej wizyty. Potem to samo pytanie. Posłuchaj, co mówi za drugim razem — i zwróć uwagę, że odpowiada, zanim zdążę dokończyć pytanie.
Dominik — ból od prawego biodra do kolana, od kilku dni. Twarz rozmyta na jego prośbę, odpowiedzi są jego własne, bez cięć. Pełny zabieg jest w kursie.
„Czasem działa. Czasem nie. I nie umiem powiedzieć, dlaczego.”
Każdy z nas mówił kiedyś coś w tym rodzaju — zwykle o pacjencie, któremu naprawdę chciał pomóc. Problem prawie nigdy nie leży w technice nakłuwania. Leży w tym, że w samym zabiegu nie ma momentu, w którym cokolwiek sprawdzasz.
Leczysz, masz nadzieję, a odpowiedź dostajesz za dwa tygodnie — o ile pacjent w ogóle wróci.
Wybór z nawyku
Sięgasz po sprawdzone połączenie punktów, bo tak się zwykle robi. To decyzja z pamięci, nie z diagnozy.
Punkt, który robi wszystko
Podręcznik mówi, że punkty yuan gromadzą energię źródłową, tonizują niedobór, regulują Zang Fu, leczą ostre i przewlekłe, zimno i gorąco. A moim zdaniem coś, co robi wszystko, nie robi nic.
Zgubiona instrukcja
Dawni mistrzowie wiedzieli, że to potężne punkty. Zgubiła się tylko instrukcja obsługi.
Ile ta niepewność kosztuje Cię po cichu
Nikt nie wystawia Ci za to faktury i właśnie dlatego przechodzi to niezauważone.
- Pacjentka, która nic nie poczuła, rzadko Ci to powie. Po prostu się nie umówi ponownie, a Ty nigdy się nie dowiesz, który element zabiegu zawiódł.
- Nadrabiasz to jedynym sposobem, jaki masz pod ręką: więcej punktów, dłuższe sesje, kolejna wizyta „żeby zobaczyć, jak pójdzie”. Notatki robią się coraz dłuższe. Pewności nie przybywa.
- Nie umiesz wytłumaczyć pacjentowi ani lekarzowi, dlaczego ten zabieg ma zadziałać u tej osoby dzisiaj. Bez mechanizmu, który da się powiedzieć na głos, prosisz o zaufanie, na które nie masz jak zapracować.
- Nie ma też poleceń od kogoś, kto poczuł zmianę jeszcze w gabinecie. A skoro ich nie ma, nie widzisz nawet, że czegoś brakuje.
Nic z tego nie jest problemem umiejętności. To problem sprzężenia zwrotnego. Dołóż do wizyty jeden krok weryfikacji, a cała ta lista zmienia się naraz.
Na co jest akupunktura dynamiczna — i kiedy sięgnąć po nią zamiast Płaszcza
Płaszcz pracuje na meridianach ścięgnisto-mięśniowych — na ruchu. Akupunktura dynamiczna pracuje poziom głębiej: odbudowuje połączenie meridianów głównych z Jing, informacją źródłową organizmu. W drugim języku: przywraca właściwe połączenie między ośrodkowym układem nerwowym a ciałem, więc narządy i struktury znów dostają sygnał, który powinny dostawać. Stare wzorce zostają nadpisane właściwymi — prosto ze źródła.
- Pacjentowi jest ogólnie lepiej, ale jeden objaw nie chce odejść. Ból głowy, który przeżył każdy zabieg; żołądek reagujący na wszystko; bark, który na re-teście jest dobry, a w czwartek wraca. Ruch jest skorygowany — wzorzec, który go wytwarza, nie. Tu sięgasz po punkty yuan.
- Dolegliwość nie ma ruchu do przetestowania. Trawienie, sen, energia, cykl, oddech, „nic konkretnego, po prostu źle się czuję”. Nie ma na to testu sześciu faz — jest puls, a puls mówi, która pozycja jest najsłabsza.
- Reakcja jest większa niż bodziec. Drażliwość, napięcie, obniżony nastrój, wzdryganie się na zwykłe zdarzenia — odpowiedź, która przestała pasować do sytuacji. Metoda reguluje układ, który tę odpowiedź ustawia, a pacjent zwykle zgłasza zmianę jeszcze przed wyjściem z gabinetu.
- Płaszcz zadziałał — i chcesz, żeby się utrzymało. Płaszcz na ruch, akupunktura dynamiczna na wzorzec pod spodem. Ta sama wizyta.
- Chcesz mieć sprawdzenie na każdej wizycie, nie tylko przy narządzie ruchu. Re-testem jest tu puls i własna ocena pacjenta — działa tam, gdzie nie ma testu ruchem.
Która metoda? Pacjent umie pokazać ruch, który boli → Płaszcz ścięgnisto-mięśniowy. Pacjentowi jest lepiej, ale jeden objaw wraca — albo nie ma ruchu do przetestowania → akupunktura dynamiczna. Jedno i drugie → najpierw Płaszcz, potem akupunktura dynamiczna, ta sama wizyta.
Dziewiętnaścioro na dziewiętnaścioro poczuło zmianę na pierwszym publicznym teście, około dwustu zabiegów od tamtej pory — to opis tego, co ludzie zgłosili tego dnia, nie obietnica na konkretną dolegliwość. Re-test w środku wizyty jest po to, żebyś wiedział, co zrobiła u pacjenta, który siedzi przed Tobą.
Jeden świadomy ruch: odbudowa połączenia między meridianami głównymi a Jing.
To nie stymulacja, tylko regulacja — i to zamierzona. Punkty yuan leżą dokładnie na granicy między ośrodkiem a obwodem. Większość z nas używa ich mimochodem. Użyte celowo przestają być adresem objawu i stają się samym połączeniem.
Opisz to drugim językiem, a wyjdzie dokładnie ta sama rzecz. Yuan Qi to informacja źródłowa organizmu (Nan Jing, trudność 66). Odbuduj połączenie, a zmienia się to, co idzie stamtąd nerwami obwodowymi. Dlatego rusza funkcja: najpierw staw i mięsień, bo te sprawdzisz od razu, a często też coś, co pacjent opisuje od środka.
I dlatego efekt przychodzi szybko. Ten układ ma swoje ustawienia wyjściowe, a punkty yuan są drogą, którą można się do nich dostać. Najpierw zmienia się energia, a zmiana funkcjonalna przychodzi w ciągu minut. Tylko dlatego re-test podczas tej samej wizyty jest w ogóle możliwy — i tylko dlatego zbudowałem wokół niego całe postępowanie.
Nie musisz wierzyć mi na słowo. Opublikowana w 2025 roku praca o zmienności rytmu serca pokazała, że akupunktura moduluje aktywność nerwu błędnego i napięcie współczulne na bieżąco, a przesunięcie dawało się zmierzyć jeszcze pięć do dziesięciu minut po sesji.1 Klasycy mówili to samo innymi słowami. Ani jedno, ani drugie nie daje jednak sposobu, żeby sprawdzić to na pacjencie, który siedzi przed Tobą. Po to jest ten kurs.
Ciało odpowiada, Ty nie zgadujesz
Kurs uczy kroku diagnostycznego, po którym najsłabszy meridian sam się ujawnia. Wybór punktu staje się odczytem, a nie preferencją.
Jeden punkt yuan na raz
Dobrany z pulsu, nie z tabeli — i powtarzany, aż puls się wyrówna. Bez długich recept i bez nakłuwania na wszelki wypadek.
Sprawdzenie jest w środku wizyty
Pacjentka sama powtarza ruch kilka minut później i podaje własną ocenę. Nie czekasz dwóch tygodni na odpowiedź.
Nie musisz się niczego oduczać
Wchodzi w system, który już praktykujesz. Zrób swój zabieg bazowy, a jeśli objaw nie ruszył, dołóż to.
Michał Richter · lekarz i akupunkturzysta · z ostatniej lekcji tego kursu
Dlatego sprawdzenie mieści się w jednej wizycie, a nie w dwóch tygodniach. Układ nerwowy
odpowiada od razu; tkanka i staw idą za tym w ciągu minuty, najwyżej trzech. Czekamy wyłącznie
na tę drugą część — i to jest cały powód, dla którego ten protokół jest zbudowany wokół re-testu.
Dziewiętnaścioro ludzi, którzy nie mieli powodu być dla mnie mili
Warsztaty jogi, nie mój gabinet. Dziewiętnaścioro uczestników, żaden nie był moim pacjentem. Kilkoro jeszcze przed zabiegiem powiedziało na głos, że nie wierzy w akupunkturę. Zrobiłem zabieg każdemu po kolei, w małym pomieszczeniu, na dwóch krzesłach, a potem zadałem to samo pytanie.
Wszyscy zgłosili zmianę. Od tamtej pory zrobiłem około dwustu takich zabiegów.
Żeby było jasne, czym to jest, a czym nie: dziewiętnaścioro ludzi na jednych warsztatach, ocena własna, tego samego dnia. To nie jest badanie kontrolowane ani twierdzenie, że działa na wszystko. To powód, dla którego przestałem traktować to jak prywatny nawyk i zacząłem tego uczyć.
Powiedziała mi, co jeszcze zostało. Umiałem jej powiedzieć, dlaczego.
Skręcona kostka, od ośmiu dni. Przyszła w opasce elastycznej, o lasce. Zanim cokolwiek zrobiłem, poprosiłem, żeby poruszyła stopą i oceniła ból w skali 0–10. Potem zabieg. Potem to samo pytanie, ta sama wizyta, kilka minut później. Podała niższą ocenę, wstała, przeszła się i schyliła do podłogi.
Twarz rozmyta na jej prośbę. Pełna sesja jest w kursie, bez cięć.
Potem wspomniała o jednej rzeczy, która została. Nie o bólu, z którym przyszła, bo ten wyraźnie spadł, tylko o dziwnym odczuciu w mięśniu nad stawem. I umiałem jej dokładnie powiedzieć, co to jest: po kilku dniach oszczędzania tej kostki tkanka wokół niej jest po prostu zmęczona. To nie jest problem, który leczyłem, i potrzebuje czasu, a nie kolejnej igły. Właśnie na to chcę zwrócić uwagę.
Ta sama metoda, którą sprawdzasz jeszcze przy pacjencie, pozwala Ci powiedzieć na głos, co z niej wynika — w gabinecie, bez zgadywania.
Czy to działa zawsze i na wszystko? Nie, nikt takiej metody nie wymyślił i ja też nie. Ale będziesz wiedział od razu, czy zadziałało.
Co się zmienia w poniedziałek rano
- Przestajesz wybierać punkty z nawyku. Krok diagnostyczny daje Ci odpowiedź. Wybór punktu staje się odczytem, nie preferencją.
- Dowiadujesz się dzisiaj, nie za dwa tygodnie. Re-test robisz, kiedy pacjentka jeszcze u Ciebie siedzi. Koniec z „zobaczymy, jak będzie za tydzień” i koniec z zastanawianiem się po jej wyjściu, czy cokolwiek się stało.
- Umiesz wytłumaczyć mechanizm jednym zdaniem. Jing Qi niesie matrycę, Yuan Qi ją rozprowadza, punkt yuan jest interfejsem. Powiedz to pacjentowi albo lekarzowi — obroni się.
- Widzisz, gdzie metoda się kończy, i umiesz to powiedzieć. To samo sprawdzenie, które pokazuje poprawę, pokazuje granicę. Nazwanie granicy przy pacjencie buduje więcej zaufania niż każda obietnica.
- Pacjentka czuje zmianę, zanim zapłaci. Kto zobaczył, jak jego własna ocena spada na ruchu, który sam wybrał, nie potrzebuje przekonywania, żeby umówić się ponownie.
Trzy sposoby użycia — i żaden nie zastępuje tego, co robisz
Samodzielnie
Niektóre wizyty nie potrzebują niczego więcej. Testujesz, leczysz, re-testujesz, a pacjent wychodzi, czując różnicę jeszcze w gabinecie.
Pierwszy krok sesji
Najpierw reguluj, potem rób to, co zwykle. Twój własny zabieg trafia wtedy na układ, który przestał się bronić.
Kiedy nic się nie rusza
Pacjent, który przychodzi od tygodni bez zmiany. Tutaj podczas jednej wizyty dowiadujesz się, czy odpowiada inny poziom.
TCM, pięć elementów, Stems & Branches — zostań przy swoim systemie. Nic z niego nie musisz wyrzucać, żeby zrobić na to miejsce.
Dziewięć lekcji i wszystko, czego potrzebujesz przy stole zabiegowym
Dziewięć lekcji wideo
Od zasady do kompletnego protokołu: dlaczego punkty yuan działają, most do neuronauki, stres jako narzędzie diagnostyczne, kompletny protokół, runda po rundzie, miejsce metody w praktyce i plan wdrożenia.
Pełna demonstracja zabiegu
Nagranie z gabinetu bez cięć: runda po rundzie, oceny przed i po, komentarz na żywo, łącznie z momentami, w których pacjent mówi, co jeszcze zostało, a ja tłumaczę dlaczego.
Sytuacje szczególne
Pytania, które padają na szkoleniach: kiedy nie ma bólu, na którym da się pracować, dwie równie słabe pozycje, migrena, menopauza, jak często powtarzać.
Ściąga protokołu
Do otwarcia przy zabiegu, nie do segregatora. Kroki rundy z jednej strony, dwanaście punktów yuan z drugiej.
Workbook kursanta (PDF, 18 stron)
Karta do każdej lekcji, tabela wszystkich dwunastu punktów yuan z lokalizacjami i karty zabiegu, żeby pierwsze trzy przypadki były zapisane, a nie zapamiętane.
Dostęp bezterminowy
Jedna płatność, bez abonamentu i bez daty wygaśnięcia. Aktualizacje w cenie. Wszystkie kursy masz po zalogowaniu w zakładce „Moje kursy”.
Kurs jest krótki i to jest zamierzone. Nie płacisz za godziny wideo, tylko za powtarzalny protokół z krokiem weryfikacji.
Ta metoda wymaga diagnozy z pulsu.
Nie mistrzostwa, bo nie potrzebujesz dwudziestu ośmiu jakości. Potrzebujesz jednego: umieć znaleźć, która z dwunastu pozycji jest najsłabsza. To kwestia kilku wieczorów ćwiczeń na nadgarstku, nie lat wprawy — ale od tego odczytu zależy wybór punktu, więc nie da się go pominąć.
Dlatego ten kurs ma dwa wejścia. Różnicą jest puls.
475 zł
Akupunktura dynamiczna — dziewięć lekcji, ściąga i workbook.
675 zł
To samo plus esencja diagnozy z pulsu — osiem lekcji, które uczą jednego: znaleźć najsłabszą z dwunastu pozycji.
Esencja to nie cały kurs pulsu — nie uczy jakości ani interpretacji, tylko odczytu, którego wymaga ten protokół. Pełną „Diagnozę z pulsu — 12 pozycji” możesz dorzucić do dowolnego z tych zamówień na kasie, w cenie, która istnieje tylko tam.
Lekarz, który używa tego codziennie, na własnych pacjentach.
Nazywam się Michał Richter. Jestem lekarzem medycyny i akupunkturzystą, od 25 lat wyłącznie w praktyce klinicznej w Katowicach, przyjmuję 20–30 pacjentów dziennie.
Akupunkturę dynamiczną opracowałem sam, łącząc klasyczne podejście z neuronauką, i sprawdziłem ją najpierw na własnych pacjentach, zanim pokazałem ją publicznie. W pierwszym publicznym teście — warsztaty jogi, dziewiętnaścioro uczestników, część z nich mówiła otwarcie, że nie wierzy w akupunkturę — dziewiętnaścioro na dziewiętnaścioro poczuło zmianę.
Ile to normalnie kosztuje
| Szkolenie stacjonarne w jednej metodzie — dwa dni, dojazd, nocleg i dwa dni poza gabinetem | wielokrotność |
| Mój kurs Stems & Branches — akupunktura konstytucjonalna | 4 500 zł |
| Jeden dzień gabinetu przy 20–30 pacjentach | więcej niż ten kurs |
| Dwie wizyty, na których to zastosujesz | pokrywają całość |
| Akupunktura dynamiczna — kompletna metoda | 475 zł |
Jednorazowa płatność · dostęp bezterminowy · 14 dni gwarancji
Płacisz za powtarzalny protokół z krokiem weryfikacji, nie za godziny wideo. Przy dwudziestu pacjentach dziennie kosztuje Cię to mniej niż pół roboczego przedpołudnia, a użyjesz tego już przy najbliższym pacjencie. Protokół nie wygasa i Twój dostęp też nie.
Nie oceniaj kursu po nagraniu. Oceń go po pacjencie.
Obejrzyj kurs. Zastosuj protokół na prawdziwym pacjencie. Zrób re-test. Jeśli w ciągu 14 dni uznasz, że nic nie wnosi do Twojej praktyki, wyślij jedno zdanie na adres z potwierdzenia zakupu, a zwracam całą kwotę. Bez formularzy. Bez pytań. Ten mail przychodzi do mnie, nie do systemu zgłoszeń.
Gwarancja jest zbudowana tak samo jak metoda: nie musisz wierzyć mi na słowo, sam robisz test.
Co pewnie teraz myślisz
„Kupowałem kursy i nigdy ich nie użyłem.”
Ja też. Dlatego ten kurs zbudowałem od strony stołu zabiegowego. Dziewięć krótkich lekcji, jeden protokół i ściąga, którą drukujesz i trzymasz obok. Większość kursantów ogląda całość w jeden wieczór i stosuje ją następnego dnia. Nie ma czego planować i nie ma biblioteki, którą trzeba by potem nadrabiać.
„Nie mam czasu uczyć się kolejnej metody.”
W takim razie dobrze trafiłeś, bo ten jest właśnie taki: dziewięć krótkich lekcji na jeden wieczór, jeden protokół, jedna wydrukowana kartka. Nie dokładasz systemu do praktyki — dokładasz sprawdzenie do wizyty, którą i tak prowadzisz.
„Mój puls nie jest do tego wystarczająco dobry.”
Prawdopodobnie jest. Nie potrzebujesz dwudziestu ośmiu jakości, tylko tego, żeby znaleźć najsłabszą z dwunastu pozycji, a kurs pokazuje, jak sprawić, żeby ta jedna wyraźnie się wybiła. Jeśli chcesz tę umiejętność zbudować porządnie od zera, robi to mój kurs diagnozy z pulsu — dorzucisz go do tego zamówienia na kasie, w cenie, która istnieje tylko tam.
Pytania, które zadają praktycy
Te, które pojawiają się, zanim ktoś kupi — odpowiedzi wprost.
Co muszę umieć, zanim zacznę?
Jednej wąskiej umiejętności: znaleźć, która z dwunastu pozycji pulsu jest najsłabsza. Nie potrzebujesz dwudziestu ośmiu jakości ani lat pracy z pulsem. Jeśli w ogóle nie pracujesz z pulsem, weź wersję z esencją pulsu — 675 zł, oba kursy w jednym miejscu: osiem krótkich lekcji uczy tego jednego odczytu, w kolejności, która działa.
Ile trwa zabieg?
Jedna runda to kilka minut. Rundy powtarzasz, aż puls się wyrówna — całość mieści się w zwykłej wizycie, także jako dodatkowa warstwa do terapii, którą już prowadzisz.
Praktykuję TCM, pięć elementów albo Stems & Branches. Czy to się złoży?
Tak, i tak jest zaprojektowane. Metoda jest niezależna od stylu i nie każe Ci niczego porzucać. Zrób swój zabieg bazowy, a jeśli objaw nie ruszył, dołóż to. Czasem wystarcza samo — jako pełny zabieg.
Co, jeśli pacjent nie ma bólu?
To jedno z pytań, na które odpowiadam w lekcji o sytuacjach szczególnych. Krótko: obciążenie do diagnozy można wywołać na kilka sposobów, a ból jest tylko najprostszym z nich. Zmęczenie, napięcie, „nic konkretnego” to nadal materiał do pracy.
Czy to było sprawdzone poza Twoim gabinetem?
Tak, po to był publiczny warsztat. Dziewiętnaścioro uczestników, żaden nie był moim pacjentem, kilkoro mówiło otwarcie, że nie wierzy w akupunkturę. Wszyscy zgłosili zmianę. To dziewiętnaścioro ludzi na jednych warsztatach, a nie badanie kontrolowane. Od tamtej pory poszło około dwustu zabiegów.
Dlaczego 475 zł za krótki kurs?
Bo płacisz za powtarzalny protokół z krokiem weryfikacji, a nie za godziny wideo. Dwie wizyty, na których to zastosujesz, pokrywają całość. Szkolenie stacjonarne w jednej metodzie kosztuje wielokrotnie więcej, licząc dojazd i dwa dni poza gabinetem.
Jak wygląda zwrot?
Czternaście dni, cała kwota, bez pytań. Obejrzyj kurs, użyj go na prawdziwym pacjencie, zrób re-test. Jeśli uznasz, że nic nie wnosi, wyślij jedno zdanie na adres z potwierdzenia zakupu. Ten mail przychodzi do mnie, nie do systemu zgłoszeń.
Czy dostanę certyfikat?
Nie, i to jest świadome. Ten kurs uczy umiejętności klinicznej, a dowodem nie jest papier, tylko pacjent, który na koniec wizyty podaje Ci inną ocenę niż na początku.
Jak długo mam dostęp i jak się do niego dostaję?
Bezterminowo. Zaraz po płatności dostajesz maila z linkiem, a wszystkie kursy masz zawsze po zalogowaniu w zakładce „Moje kursy”. Bez abonamentu i bez daty wygaśnięcia.
Czy dostanę fakturę?
Tak. Zaznacz „Chcę otrzymać FV” w zamówieniu i podaj NIP, resztę danych strona podpowie sama.
Następny pacjent siada — i albo zgadujesz, albo odczytujesz.
Diagnoza, igła, natychmiastowy re-test. Protokół, który umiesz powtórzyć i którego granice umiesz nazwać.
PS. Krótka wersja: jeden świadomy ruch, czyli odbudowa połączenia między meridianami głównymi a Jing. Punkty yuan są interfejsem, a to samo zjawisko da się przeczytać drugim językiem. Ten kurs uczy postępowania, które z tego korzysta, z krokiem weryfikacji wbudowanym w wizytę — więc pacjent mówi Ci, czy zadziałało, jeszcze zanim wyjdzie. Dziewięć lekcji, nagrania z gabinetu, ściąga do wydruku i workbook na 18 stron. 475 zł raz, dostęp bezterminowy. Dziewiętnaścioro na dziewiętnaścioro poczuło zmianę w pierwszym publicznym teście, około dwustu zabiegów od tamtej pory. Nie działa zawsze i na wszystko, ale będziesz wiedział od razu, czy zadziałało, a jeśli po 14 dniach nic nie wnosi, jedno zdanie wystarczy, żeby dostać całą kwotę z powrotem.
1. Li L., Liang S., Bai J., Zeng Y., Zhang M., Li Z. i wsp. Regulation of autonomic nervous system by acupuncture: a heart rate variability study on physical stress. Frontiers in Human Neuroscience, 2025;19:1676863. Cytowane wyłącznie ze względu na czas odpowiedzi autonomicznej. To nie jest badanie tego protokołu i nie jest twierdzeniem o Twoim pacjencie.

Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.